Wydawnictwo Al' Ghar

14 Listopad 2010

Alaïs – „A nightingale in a golden cage” cz.III: Lekcja historii

Filed under: Al Rajn — Wydawnictwo Al' Ghar/Alaïs @ 23:43

Po parudziesięciu minutach pieszej wędrówki Cathy i Balthasar dotarli do starej i zaniedbanej stacji kolejowej. Mężczyzna przez całą drogę nie odezwał się ani jednym słowem, lecz wchodząc na peron odwrócił się w stronę Cate:

- Pociąg powinien przyjechać za parę minut, więc się nie oddalaj.

Gdy obydwoje usiedli na ławce, po chwili ponownego milczenia Cate zapytała:

- Dlaczego mam panu wierzyć? Wyciągnął mnie pan wprawdzie z tego wariatkowa, lecz nadal mam wątpliwości. I dlaczego nadal pan nic mi nie powiedział, kim jestem. O ile pan cokolwiek wie na ten temat.

- Opowiem ci w pociągu. W tym lesie nie można się czuć bezpiecznie, a takie sprawy lepiej przemilczeć. – odparł Balthasar.

Pociąg po chwili przyjechał, a Cate i Balthasar wsiedli do ostatniego wagonu. Parę ostatnich wagonów wyglądało dosyć upiornie, choć widać było światła na początku składu. Balthasar wybrał jeden z pustych przedziałów w tylnej części pociągu, by taka dosyć dziwaczna para jak on sam i Cathy nie rzucała się w oczy. Gdy pociąg już ruszył, mężczyzna upewnił się, że nikt nie będzie im przeszkadzał, przymknął dobrze drzwi przedziału i usadowił się naprzeciw dziewczyny. Po krótkiej chwili zaczął swą opowieść.

- Słuchaj mnie uważnie, gdyż nie będę tego więcej powtarzał. Zapewne wiesz, że pewne historie się powtarzają, a pokolenie po pokoleniu powtarza te same błędy. Są też ludzie, którzy sprzeciwiają się stereotypowi panującemu w ich rodzinie po to, by w końcu przełamać przekleństwo rodu i powtarzających się przez wieczność błędów. Słyszałaś może legendy o upadłych aniołach? Choć nie mówię tu o złych duchach, lub demonach, lecz o istotach wyklętych przez Boga i Szatana, a dla których miejsca w czyśćcu nie ma. Zapewne słyszałaś, lecz nie przywiązywałaś do nich większej uwagi. Otóż legendy te powstały na długo przed tym, jak upadłe anioły zaczęły ingerować w życie śmiertelników. – gdy Cate to usłyszała, na jej twarzy wyrysowało się zdumienie i przerażenie – Tak, dobrze słyszałaś – śmiertelników. Upadłe anioły są nieśmiertelne, mimo tego, iż żyją wśród ludzi. Jednak i wśród nich znalazły się czarne owce, przez które prawie wszystkie upadłe anioły wyginęły. Tymi czarnymi owcami były pewne kobiety, które wbrew powszechnemu zakazowi zbytnio mieszały się w sprawy ludzi. Były bardzo zarozumiałe i chciwe, i każda z nich dbała tylko o własny interes. W XIX wieku, gdy w Anglii żyło pięć kobiet – upadłych aniołów, za zgodą królowej Wiktorii osiadły się w opactwie Lyndhurst w hrabstwie Hampshire. Jednakże mimo zewnętrznie okazywanej zgody, jedna z nich – Anna – zamordowała swoje towarzyszki, pozorując ich samobójstwa w kolejne lipcowe noce roku 1905. Niedługo później zniknęła, wracając do opactwa dopiero rok później, będąc w zaawansowanej ciąży. Urodziła zdrową córeczkę, Sylvię, lecz zmarła tuż po porodzie. Nie podała imienia ojca dziecka, więc niemowlęciem zaopiekowali się bracia zakonni z opactwa. W 1928 historia się powtórzyła – Sylvia zniknęła, wróciła rok później, urodziła córkę – Monicę – i zmarła, nie podając nazwiska. W 1954 zmarła Monica, rodząc także córkę – Sophie. Ta jednakże w opactwie pozostała do roku 1986. Zniknęła, kradnąc z opactwa sztylet, podarowany w XIII wieku przez pewnego rycerza. Podobno sztylet ten posiadał magiczne właściwości i musi pozostać w rękach właściciela aż do jego śmierci, inaczej piekło pochłonie jego grabieżcę, a sam właściciel po wsze wieki nie osiągnie życia wiecznego. Bracia zakonni zorientowali się o tym dopiero po tygodniu, lecz gdy zgłoszono kradzież tak cennego i wartościowego przedmiotu, jakim był sztylet, od razu brytyjska policja nadała europejski list gończy za Sophie. Cztery lata później winowajczynię znaleziono w Polsce wraz ze sztyletem. Sztylet został przekazany do jednego z bractw rycerskich, a w październiku 1990 roku Sophie została zamknięta w więzieniu. Niedługo później, bo już na początku stycznia 1991 urodziła w więzieniu córkę, lecz niedługo później zmarła. Dziewczynka została oddana do adopcji rodzinie, której parę tygodni wcześniej też zmarła córka. Nikt w więzieniu nie pamiętał imienia niemowlęcia, więc młodzi rodzice nazwali ją Kasia. Przez 20 lat mieszkała w jednej ze śląskich miejscowości, a później wyjechała do Miami na stypendium. Po tym opisie powinnaś się domyślić, o kim mówię. – zakończył Balthasar.

- Tą dziewczynką… byłam ja, tak? – wydusiła z siebie Cate.

- Tak, to ty – odparł Balthasar – ostatnimi czasy dotarłem do informacji, jakobyś miała mieć nadane imię Alice. Lecz twoje prawidłowe imię to Anaëlle. Teraz jednak najważniejsze jest, byśmy dotarli do Londynu – gdy mężczyzna wypowiadał te słowa,obydwoje usłyszeli gwizd pociągu, a na tablicach informacyjnych była widoczna nazwa stacji: Londyn Brimsdown – już czas wysiadać – dodał.

Gdy wysiedli, skierowali się ku centrum, by po chwili znaleźć się w starej kamienicy nieopodal Shakespeare’s Globe Theatre.

Dodaj komentarz »

Brak komentarzy.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. Adres TrackBack

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Theme: Rubric. Blog na WordPress.com.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.